| Pielgrzymki opisy |
| Próba odporności, szansa powodzenia: 16 %. Tym razem nie miałeś żadnych szans. Ciemność spadła nagle, potem była tylko pustka. Słyszałeś głosy, kroki, ale nie potrafiłeś powiedzieć, skąd dochodzą. Sekundy zlały się w minuty, a te z kolei przemieniły w godziny. Czas przestał być dla Ciebie czymś realnym. Jedynym, co utrzymywało Cię przy zmysłach, było czerwone światło amuletu. Gdzieś w oddali ktoś wydał rozkaz, chwilę potem usłyszałeś kroki. Ręka, łapa?! Z czerni wynurzyła się łapa i chwyciła za amulet, lecz nie zdołała Ci go zabrać. Usłyszałeś za to, jak ktoś wydał z siebie ryk bólu i cierpienia. Słodki, szary dymek unosił się w miejscu, gdzie jeszcze przed chwilą bestia próbowała przywłaszczyć sobie Twój amulet. To zdarzenie w dziwny sposób pobudziło amulet do działania, rozgrzał się, jednak nie parzył. Jego światło zaczęło rozpraszać czerń. Czerń, która, co teraz zrozumiałeś, nie była czymś realnym. Była to iluzja umysłu, mająca ukryć Twoich prześladowców. Płaskie krokodyle łby, skóra pokryta kostnymi naroślami, ogony i trójpalczaste łapy. Tak wyglądała tylko jedna rasa. - Setyci - wyrwało się z Twoich ust. Zobaczyłeś zaskoczenie na pyskach otaczających Cię postaci. Szarpnąłeś lewą ręką i pęta ustąpiły. Byli zbyt pewni siebie, zbyt dufni w swoje możliwości i popełnili błąd. Ostatni w ich życiu. Szybko rozprawiłeś się ze wszystkimi w pokoju. Na stole obok leżały Twoje rzeczy. Wskoczyłeś w ubranie i rozpocząłeś ucieczkę. Plątanina korytarzy przypominała labirynt. W kilka minut po ucieczce usłyszałeś dźwięki rogu. Prawdopodobnie już wiedzą o Twoich dokonaniach i zaraz rozpocznie się pościg. Przestałeś dbać o bycie niewidocznym, biegłeś kolejnymi korytarzami lecz ciągle miałeś wrażenie, że poruszasz się w kółko. Wybiegając zza zakrętu wpadłeś na Setytę. Siła zderzenia cisnęła was w dwa przeciwne końce korytarza. Setyta zaintonował mantrę i wskazał laską na ziemię u Twych stóp. Wybuch rozdarł ziemię i cisnął Tobą o ścianę, która ku waszemu wspólnemu zdziwieniu rozpadła się odsłaniając... pomieszczenia laboratorium!! Takie same jak w kompleksie, który odkryłeś u podnóża Góry Przemiany. Wbiegłeś przez nowe przejście, zostawiając za sobą zdumionego Setytę. Układ korytarzy był identyczny, jak w tamtym kompleksie. Spojrzałeś na znajome pipety - to było to samo miejsce! Biegłeś dobrze znanymi korytarzami kierując się do wyjścia. Tupot pojedynczej pary łap obudził Twoją czujność. Zaczaiłeś się w drzwiach do pokoju. Twój przeciwnik nawet nie zauważył co go zabiło. Jeden szybki cios w miękkie podgardle pozbawił go życia. Zdobyłeś 57 pkt. doświadczenia oraz 93 l krwi. Szybko udałeś się w kierunku wyjścia, a następnie prosto do miasta. Miałeś wiele do przemyślenia. W trakcie wyprawy znalazłeś przedmioty: Ciężka Maczuga, Dobre Magnum, Maczuga. |