| Kawały Każdy coś zna :) |
| Długie ale warto przeczytac!! Mama dala Jasiowi ostatnie 50 zlotych na zakupy (do wyplaty bylo jeszcze 2 tygodnie) i mówi Jaskowi: - Jasiek kupisz chleb, margaryne i kawal sera. Reszta kasy trafia na stól. Jasiek poszedl do sklepu ale po drodze spodobal mu sie misiek za cale 50 zlotych. Kupil misia i pedzi do chaty. Matka na to: - Jasiu k...wa co zes zrobil ty baranie, natychmiast idz sprzedaj tego misia. Jasiek bez namyslu poszedl opchnac misia sasiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sasiadka w lózku z jakims facetem. Nagle rozlega sie pukanie do drzwi. Sasiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta: Jasiu - Kup pan misia Facet - Spadaj chlopcze Jasiu - Bo bede krzyczal Facet - Masz piecdziesiat zlotych i sie zamknij Jasiu - Oddaj misia Facet - Nie oddam Jasiu - Oddaj bo bede krzyczal Sytuacja powtarza sie parenascie razy, Jasiu zarobil kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i cala fure szmalu jeszcze przytargal). Matka do Jasia: - Jasiek chyba Bank obrabales, natychmiast do ksiedza idz sie wyspowiadac. Jasiek poszedl do kosciola, podchodzi do konfesjonalu i mówi: - Ja w sprawie Misia, - Spierdalaj juz nie mam kasy. |